Koronawirus z noworodkiem. Jak żyć w czasach pandemii?

Koronawirus całkowicie zreorganizował nasze plany i  życie rodzinne. Jak sądzisz, może jednak da się zauważyć korzyści, a nie tylko minusy?  

Jesteś mamą kilkulatka (albo nawet kilkulatków!) i właśnie urodziłaś kolejne dziecko. Starsi zwykle chodzą do szkoły i przedszkola, więc nie ma ich do 17-18 w domu. Myślałaś: “czwarty” trymestr ciąży (tak ważny w życiu noworodka) spędzę w spokoju z maleństwem, nacieszę się nim, „nauczę się go”. Nastał jednak czas pandemii i “areszt” domowy dla wszystkich – bez możliwości wyjścia z domu, czy widywania w realu znajomych/rodziny. Trzeba było szybko zmienić plany…

Każdy medal ma dwie strony

„Poczułam trochę ulgę, że nie muszę wstawać rano, szykować dzieci do szkoły” – opowiada mama kilkorga dzieci. Dla niej poranki były bardzo stresujące i męczące, bo maluszek nie miał jeszcze swojego rytmu dnia, a starsze dzieci trzeba było poganiać, żeby zdążyły ubrać się i zjeść śniadanie. „To była dla mnie duża ulga te „luźne” poranki”. Przyznaje jednak, że brak jej trochę spokoju i ciszy, momentu skupienia tylko na najmłodszym dziecku. Koronawirus i pandemia spowodowały, że znalezienie takiej chwili wymaga nieraz dużego wysiłku. Choć w mieszkaniu jest hałas i chaos, warto zatrzymywać się na moment nad nawet drobnymi obrazami czy zdarzeniami i zapisywać takie „stopklatki” w pamięci, by nie umknęły.   

Szumiący Miś Whisbear uśpi i uspokoi dziecko

Gdy starsze rodzeństwo jest w domu cały czas, trudno o ciszę i spokój. A przecież noworodek dużo śpi i tego snu potrzebuje. Jak odizolować malucha od dźwięków domowych? Szumiący Miś Whisbear znakomicie „maskuje” inne hałasy, a jednocześnie różowy szum pomaga dziecku w zaśnięciu i nie pozwala też na przebudzenia, dzięki urządzeniu CrySensor. Reaguje ono na płacz dziecka – nawet cichy – i uruchamia szum. Ten szum przypomina maluszkowi czas sprzed narodzin i wpływa na dziecko kojąco. Dodatkowo, gdy szum jest na pierwszym planie, „głuszy” nawet dość głośne dźwięki dochodzące z innych pomieszczeń. Urządzenie CrySensor mają wszystkie produkty Whisbear, przeznaczone do łóżeczka.

Noś niemowlę w chuście, będzie zawsze blisko

Bliskość z maleństwem, gdy masz zajęte ręce, zapewni chusta – bardzo polecana przez doświadczone mamy. „Ona w chuście nigdy nie płacze, uspokaja się, usypia  jest przy mnie, jest przytulona, nie mam stresu że muszę ją wziąć na ręce” – opowiada jedna z mam o swojej córeczce. Chusta jest więc świetnym rozwiązaniem, gdy musisz zajmować się niemowlęciem, mając inne dzieci w domu. Nawet podczas pandemii można kupić chustę przez internet. W sieci dostępne są też różne tutoriale, pokazujące jak wiązać chustę, by maluszek był bezpieczny.

Nie denerwuj się, dziecko też będzie spokojne

Dzieci w każdym wieku „łapią” nastroje dorosłych. Gdy my jesteśmy zmartwieni, czy zdenerwowani, one też stają się niespokojne i drażliwe. W czasie koronawirusa i kwarantanny, warto ograniczyć słuchanie wiadomości z radia, czy oglądanie programów informacyjnych. Starsze dzieci mogą się poczuć zaniepokojone, słysząc o chorych czy zmarłych. Z kolei ich ewentualna nerwowość wpłynie na noworodka, który może stać się drażliwy i płaczliwy. Oczywiście nie oznacza to konieczności odcięcia się od informacji. Można je czytać w internecie, albo oglądać w TV, gdy dzieci śpią. Jeżeli dzieci pytają o informacje związane z pandemią, warto rzeczowo odpowiadać na ich pytania i tłumaczyć, co się dzieje na świecie. Nawet maluchy powinny wiedzieć, jak zapobiec zachorowaniu i dlaczego tak ważne jest przestrzeganie zasad izolacji.   

Kwarantanna szansą na wzmocnienie rodzinnych więzi

I tak noworodek, który miał być w centrum życia rodzinnego, w centrum uwagi mamy, przez kwarantannę i koronawirusa staje się równoprawnym członkiem rodziny. Starsze dzieci nawiązują z nim relację, której by nie było, gdyby były w szkole. Zabawiają dziecko, pilnują  gdy mama na chwilę odchodzi, pomagają przy przewijaniu i kąpieli. Dodatkowo nie czują się „odrzucone”, bo są w domu cały czas, a gdyby nie pandemia – wychodziliby z domu, a maluch zostawałby z mamą!

„Tym przebywaniem non stop ze sobą i z nami dzieci są zachwycone” – opowiada mama kilkorga dzieci – „one zawsze marzyły, żeby być z nami cały czas, więc może właśnie spełnia się ich marzenie w taki dziwny sposób”. „Ja jestem zmęczona, to prawda, ale ta logistyka codziennego dnia, gdy dzieci są w szkole i przedszkolu, też jest męcząca. Ale jesteśmy we dwoje, mąż też jest w domu podczas pandemii i dzielimy się obowiązkami”.

W czasie pandemii każda chwila ma swoją wartość

Gdy jest trudno, spróbujmy skupić się na bieżących sprawach. „Życie tego jednego dnia”, niezamartwianie się przyszłością może się okazać dobrą strategią. Dobrze jest też każdy dzień zaplanować, by dzieci wiedziały co je czeka. Będzie łatwiej i im, i nam. Działanie według harmonogramu daje poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji. W tym trudnym czasie, gdy panuje koronawirus, nie bądźmy też zbyt rygorystyczni. Pozwólmy na dłuższe oglądanie bajek, czy na gry. Naszym dzieciom też jest trudno bez spacerów i zajęć na zewnątrz, więc może „odpuśćmy” trochę rygory.

Potraktujmy ten dziwny czas pandemii i kwarantanny jako wyjątkowy i nie czyńmy sobie wyrzutów, że poszliśmy na ustępstwa od codziennych zasad. Starsze dzieci ten czas na pewno zapamiętają i będą o nim opowiadać maluszkowi.  

Hartowanie w czasach smogu – 7 zasad

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nawigacja
Zamknij

Mój Koszyk

Miło Cię widzieć!

Hasło zostanie wysłane na podany adres email.

Twoje dane osobowe zostaną użyte do obsługi twojej wizyty na naszej stronie, zarządzania dostępem do twojego konta i dla innych celów o których mówi nasza polityka prywatności.

Masz już konto?

Zamknij

Kategorie