Różowy szum: szansa na lepszy sen

 

Jako rodzic na pewno wiesz, że dziecku w lepszym śnie pomaga biały szum. Ale czy wiedziałaś, że jeszcze lepszy jest różowy szum? Przeczytaj, co o tym pisze ekspertka Rebecca Michi.

Masz małe dziecko, albo się go spodziewasz? Na pewno słyszałaś o białym szumie. Być może masz nawet urządzenie taki szum emitujące. Ale co, jeśli to nie jest najlepsze rozwiązanie?

Otóż dużo bardziej pomocny w zapewnieniu spokojnego snu w nocy może być szum różowy. Pewnie się zastanawiasz, o czym mówię. Na początek powiem o różnych kolorach dźwięku (bo jest ich kilka) i dlaczego różowy szum jest korzystniejszy. 

Dźwięk ma bowiem różne kolory. Oprócz szumu białego są jeszcze różowy, brązowy, niebieski, fioletowy i szary – a to dopiero początek. Każdy ma swoje niepowtarzalne cechy, niektóre mają wyższy ton od innych. Różowy szum jest najbardziej kojący.

Co to jest różowy szum? Dlaczego pomaga dzieciom spać?

Różowy szum brzmi podobnie jak „szszsz…” białego szumu, ale troszkę inaczej. Nie jest tak wysoki, jest głębszy, bardziej huczący, podobny do dźwięków słyszanych przez dziecko w łonie matki. Twoje dziecko jest do niego przyzwyczajone, bo trochę się go nasłuchało.

Ten uspokajający szum naśladuje bowiem wiele dźwięków, które dzieci słyszały życiu płodowym. Pomyśl tylko: krew pędząca przez tętnice, głosy „z tamtej strony” i inne szmery robią niezły hałas. Wiele noworodków nie jest przyzwyczajonych do życia w ciszy i potrzebuje wsparcia, by poczuć się bezpiecznie i komfortowo.

Różowy szum będzie uspokajający, odprężający i przyjemny dla słuchu twojego dziecka.

Różowy szum to dźwięk Szumiącego Misia Whisbear – to dlatego dzieci go tak uwielbiają.

Rozmaite badania potwierdzają, że słuchanie różowego szumu podczas snu poprawia jego jakość. A to jest korzystne zarówno dla ciebie, jak i dla twojego dziecka.

W badaniu opublikowanym w Journal of Theoretical Biology badano aktywność mózgu zarówno podczas snu nocnego, jak i podczas drzemek. Okazało się, że gdy badani słuchali różowego szumu ich sen był głębszy, bardziej odprężający i regenerujący.

Co więcej, w badaniu opublikowanym w piśmie Neuron uczestnicy badania spali w dwóch różnych sytuacjach. Najpierw słuchali różowego szumu podczas snu. Potem kładli się spać w ciszy. Później sprawdzano ich pamięć. Okazało się, że badani z zadanych im przed snem do zapamiętania 120. par słów, po nocach z różowym szumem  zapamiętywali dwa razy więcej par słów niż po nocach spędzonych w ciszy.

Różowy szum poprawia zatem pamięć! I to we wszystkich badanych grupach wiekowych. To istotna cecha dla ciebie i twojego rozwijającego się malucha. Różowy szum jest bowiem – jak się okazuje – nie tylko dla dzieci.  

Badania nad różowym szumem są stosunkowo nowe w świecie naukowym, a ostatnio poświęca się im coraz więcej uwagi. Niektórzy naukowcy, wg Nature, próbują używać różowego szumu w zapobieganiu problemom z pamięcią i ich leczeniu.  

Jak używać różowego szumu przy dziecku?

Używaj różowego szumu, aby dać dziecku poczucie bezpieczeństwa i pomóc mu w zasypianiu. To również łagodny środek, który wspiera sen, można więc „szumieć” także gdy maluch już śpi. 

Możesz też używać go w ciągu dnia – aby zamaskować domowe hałasy, kiedy dziecko ma drzemkę. Nie chcesz przecież, żeby obudził je np. hałas odkładanych w kuchni naczyń.  Ustaw wówczas dogodną głośność szumu, nie za wysoką dla małych uszu. Najlepiej w odległości ok. 1 metra, nie głośniej niż dźwięk wody z prysznica.

Kiedy pracuję z rodzinami, zawsze im powtarzam: zrezygnujcie z białego szumu na rzecz bardziej przyjaznego dla ucha  – różowego. To zwiększy szansę na wasz lepszy sen.  

Szpital Świętej Zofii w Warszawie
Pediatra – Ewa Miśko-Wąsowska: szum uspokaja niemowlęta

Komentarze (8)

  1. Anusia1

    Byłam trochę sceptycznie nastawiona do niego…Mój mąż tymbardziej, mówił że kolejny miś który będzie ‘’leżał w kącie” ale teraz często jak mała nie może zasnąć ratuje nam życie, jesteśmy zadowoleni że go mamy. Fajnie uspokaja i wycisza. Na razie się sprawdza,zobaczymy jak będzie później

  2. Zof11

    Moj synek go lubi. Mial miesiac jak dostal, jak sa zle noce to pomaga bardzo! Nie ktorzy mowili ze w tel mozna puscic cos podobnego ale telefon to telefon wiadomoe 🙂 nie jest to za dobry pomysl, zwlaszcza ze teraz wszedzie jakies sprzety. A to misiek to miś, na pewno bym kupila przy nastepnym znowu. Szkoda ze przy corce myslalam ze to zbedne I nie kupilam

  3. Natalia

    U mnie ten miś to takie ‘’ must have ‘’ Mamy od poczatku, Kubuś przy szumisiu zasypia o wiele szybciej no i zaglusza trochę hałasy w domu jak gotowanie czy sprzątanie. Mi i męzowi tez się lepiej śpi przy szumisiu. Uważam ze warto wydać na to pieniądze, a nie włączać suszarki odkurzacze czy szumu z YouTube. Ja polecam

  4. Tusia1

    Ja miałam przy córce i się sprawdził. Ale na niektóre dzieci nie działa, syn mojej siostry w ogóle nie chciał słuchać szumu…. A córka spala jak suseł przy szumisiu. Można ściągnąć aplikacje na telefon i sprawdzić czy działa a później kupić misia jeśli się sprawdzi. Według mnie,najlepszy jest oryginalny szumis wishbear z funkcją cry sensor.

  5. MartaM

    Przymierzam się do zakupu tego sławnego misia, tylko zastanawiam się czy kupić taki z sensorem płaczu czy standardowy? Przydaje się ten sensor? A może taki z monitorem snu?Sama nie wiem… Niedługo rodzę,więc chciałabym kupić i niech już czeka na córeczkę.Help!!

  6. Pati31

    A ja puszczałam z YouTube szum, i żałuje, że nie kupiłam szumisia…Córka ma 2 lata i dalej przy szumie usypia. A ja się łudziłam, że pewnie szybko jej przejdzie i taki miś to zbędny wydatek 🙁

  7. Emilka

    Polecam Szumisia 🙂 To,że synek mógł i może się przytulić do tego misia jemu pomaga zasnąć a jak był malutki to niejednokrotnie jak źle się czuł czy czuje. Teraz ma 14 miesięcy i jest to jego ulubiony miś,zawsze z nim śpi. Boję się tylko, że zbyt się do niego przyzwyczai i nie będzie chciał go oddać..?

    • Ania25

      Ja również mam szumisia,dziecko fajnie się przy nim wycisza, pomocny w pierwszych tygodniach życia bo przypomina brzuszek mamy.Później też się sprawdza, dziecko słucha obserwuje i z czasem oczka się kleją 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nawigacja
Zamknij

Mój Koszyk

Kategorie