Spać, spaaać, wyspać się!

„Wyśpijcie się na zapas” – radzą znajomi rodzicom oczekującym na narodziny dziecka. Słysząc taki żart, niezbyt zresztą oryginalny, ciężarna para uśmiecha się zwykle tylko z grzeczności. Dobrze wiedzą, że na zapas wyspać się nie da. Przeczuwają, że po porodzie ze spaniem może być kiepsko. Uspokajają się nawzajem, że jakoś dadzą radę.

Pozytywne nastawienie jest zwykle pomocne, ale w tym przypadku nie wystarczy, a nawet może trochę zaszkodzić. Warto poznać realia i dobrze przygotować się na pierwszy okres rodzicielstwa. Oto kilka faktów na temat zmęczenia i regeneracji sił rodzica.

1.      Przez brak snu zaczyna się wiele konfliktów w związku
Nikt nie jest w stanie sobie wyobrazić, jak czuje się człowiek, który nie spał kilka nocy z rzędu i stale podlega stresowi. Po prostu – dopóki nie jesteś w tej sytuacji, nie wiesz, jak to jest. Takie doświadczenie przeżywają zwykle rodzice noworodka. Oboje trochę inaczej, ale oboje silnie.

Zmęczenie, jakie im obojgu towarzyszy, jest ogromne i długotrwałe. W nieuchronny sposób pojawiają się myśli, że ta druga osoba ma łatwiej. W tym okresie często szwankuje empatia – w sytuacji kryzysowej człowiek zwykle bardziej koncentruje się na sobie (a teraz także dziecku), niż na dorosłym partnerze. Gdy moje potrzeby nie są zaspokojone, czuję się nierozumiana. Narasta we mnie frustracja, więc atakuję. Druga strona także czuje się nierozumiana i odpowiada atakiem. Łatwo o konflikty, wzajemne oskarżenia i poczucie osamotnienia.

Rada: starajcie się rozmawiać o swoich odczuciach używając tzw. komunikatu JA (ja czuję…, ja potrzebuję…, ja widzę…). Unikajcie zgadywania, jak druga osoba myśli i czuje. Wspierająca rozmowa wcale nie musi zakończyć się ustaleniem jakiegoś rozwiązania. Czasami potrzebne jest wysłuchanie, uznanie, słowa podziwu i miłości.

2.      Noworodki śpią długo, ich rodzice – krótko.
Dla wielu rodziców to szok. W szkole rodzenia słyszeli, że noworodek śpi 16 godzin na dobę – dlaczego więc oni słaniają się na nogach i podpierają powieki zapałkami? Otóż: podręcznikowy noworodek rzeczywiście śpi tak dużo. Ale nikt nie powiedział, że przynajmniej część tego snu będzie trwała bez przerwy. Maluchy wybudzają się i znów zasypiają, przysypiają podczas karmienia, śpią na spacerze i podczas noszenia na rękach lub w chuście. Nie odróżniają nocy od dnia i robią sobie maratony aktywności, gdy rodzice marzą o przyłożeniu głowy do poduszki.

Rada: wykorzystujcie każdą wolną chwilę na odpoczynek (sen, drzemkę). Gdy dziecko zasypia, wy też się kładźcie. Na razie porządki w domu, gotowanie obiadu i inne mało ważne sprawy muszą zejść na dalszy plan. 

3.      Im starsze niemowlę, tym częściej może budzić się w nocy.
Czasem słyszy się dumnego tatę czy mamę mówiących: „Moje dziecko ma dopiero trzy miesiące i śpi całą noc, a Zosia/Jaś sąsiadów jest starszy i wciąż się budzi”. Po pierwsze – każde dziecko jest inne i nie ma się czym chełpić, bo to prawdopodobnie żadna zasługa rodziców. A po drugie, no cóż, sytuacja może się niebawem zmienić. Około 5. miesiąca życia wiele niemowląt zaczyna częściej budzić się na karmienie, bo w nocnym pokarmie dostają więcej tłuszczu potrzebnego w okresie wzmożonego rozwoju ruchowego. Tak chce natura. Starsze niemowlęta często budzą się podczas ząbkowania albo domagają karmień, by poczuć kojącą bliskość mamy.

Rada: jeśli twoje dziecko zmienia rytm pobudek, nie martw się tym, tylko poszukaj przyczyny. Jeśli dziecko nie ma objawów infekcji, ząbkowania, jeśli nie jest mu za ciepło, ani mokro, to przyjmij, że po prostu w tym właśnie okresie rozwoju potrzebuje twojej bliskości. To kiedyś minie.

4.      Współspanie jest dobre pod pewnymi warunkami.

Do rodziców należy wybór – czy spać z niemowlęciem czy nie. Na pewno ważne jest, by spać blisko maluszka. Tak jest dla niego bezpieczniej. Rodzicom też łatwiej zareagować w porę, gdy dziecko się wybudza. Czasem wystarczy pogłaskać malca, by pomóc mu z powrotem zapaść w sen.

Na pewno spanie w jednym łóżku z dzieckiem bardzo ułatwia życie karmiącej mamie. Przy odrobinie wprawy może przystawiać dziecko do piersi na leżąco i – upewniwszy się, że dziecko jest bezpieczne – nieco się zdrzemnąć. Przeciwnicy współspania mówią, że mama może przygnieść dziecko. Ale nieprzytomna z niewyspania mama może także nie zapewnić dziecku bezpieczeństwa podczas karmienia w fotelu.

Rada: karmić w łóżku i drzemać można jedynie w sytuacji, gdy dziecko i mama mają dużo miejsca, w łóżku nie ma ciężkiej kołdry ani dużej poduszki, łóżko jest tak umiejscowione, że dziecko nie może z niego spaść. Przy spaniu razem z dzieckiem rodzice bezwzględnie nie mogą być odurzeni (alkohol, leki, narkotyki) i nie mogą być palaczami tytoniu (ze względu na podwyższone ryzyko nagłej śmierci łóżeczkowej).

5.      Regeneracja jest niezbędna
Potrzeby małego dziecka są bardzo ważne, ale potrzeby jego rodziców nie mogą zejść na daleki plan. Mama i tata muszą jakoś regenerować siły by pracować, zajmować się dzieckiem i jeszcze cieszyć życiem. To bardzo ważne, bo żeby dać dziecku szczęśliwe dzieciństwo nie można żyć w nieustannym poczuciu poświęcenia i umęczenia.
Rada: zmieniajcie przy dziecku, ustalajcie dyżury, nie wahajcie się korzystać z pomocy bliskich osób. Bądźcie ze sobą szczerzy, postarajcie dobrze rozpoznawać swoje potrzeby. Czasem bardziej od drzemki potrzebne jest wyjście z domu bez dziecka.

6.      Dobry sen mierzy się cyklami nie godzinami
Kiedyś mówiło się, że dorosły człowiek potrzebuje ok. 8 godzin snu dziennie. Dziś już wiemy, że nie o godziny tu chodzi, tylko o przejście 4-5 cykli snu na dobę (każdy cykl liczy 90-100 minut). Idealnie byłoby wybudzić się po skończeniu pełnego cyklu (tak się zwykle dzieje, gdy budzimy się, by skorzystać z toalety). Najgorzej jest być obudzonym w fazie snu głębokiego. Niestety dziecko nie bierze pod uwagę, w jakiej fazie snu jest mama i po prostu zaczyna płakać. To dlatego nocne pobudki są tak nieprzyjemne.

Rada: staraj się regenerować siły w nocy, ale też koniecznie zadbaj o drzemkę w dzień. Najlepiej między godziną 14. a 16. przez 15-20 minut.

7.      Matki małych dzieci często cierpią na bezsenność
Lekarze specjalizujący się w leczeniu bezsenności odnotowują, że silną grupę wśród ich pacjentów stanowią matki dzieci około dwuletnich. Po wielu miesiącach rwanego snu i silnego zmęczenia, w momencie gdy dziecko już dłużej daje pospać, one właśnie wcale zasnąć nie mogą. 
Rada: zapobiegaj bezsenności, dbaj o higienę snu, walcz o to, by mieć zmiennika w doglądaniu dziecka w nocy. Sen jest niezbędny do zdrowego życia. A zdrowi rodzice są potrzebni dziecku na długie lata.

Dieta w ciąży – 5 największych mitów
Bezpieczny sen Malucha w łóżeczku

Komentarze (8)

  1. Baśka

    Cała rodzina właśnie żartowała jak wyżej wymieniono, żeby się wyspać na zapas a ja sobie myślałam że na pewno nie będzie tak źle. Teraz jestem mamą półrocznej Mai, i niestety jest źle. Nie wysypiać się to najgorsze, co może być. Już bym chyba wolała wiecznie chodzić głodna :/

  2. Aga

    Oj z tymi konfliktami to prawda, często wypominam partnerowi że wolałabym chodzić do pracy niżeli być na macierzyńskim.Myślę,że w tej sytuacji najlepiej po prostu się zamieniać, raz TY raz JA. To najlepszy sposób, jeśli jest taka możliwość oczywiście bo niezawsze drugi rodzic pracuje w odpowiednich godzinach.

  3. Natalia

    Rodzę za 3 tygodnie i czytam ten artykuł i wszystkie komentarze i naprawdę się boję. Zawsze uwielbiałam spać baaardzo długo, do południa albo po 12 godzin.Jak się urodzi dziecko, nie wiem co to będzie. Teraz naprawdę zaczęłam się obawiać, bo sama wiem jaka zła jestem gdy się nie wyśpię. Masakra

  4. Milena

    Często mam dość braku snu, to chyba najgorsze zło z posiadania dzieci. Niestety też uważam że nie ma żadnej rady na to, chyba że po prostu jechać do rodziców i poprosić aby zajęli się dzieckiem na jeden jedyny dzień/poranek, a ja wtedy pośpię. Po parotygodniowym niedosypianu te uczucie – bezcenne

  5. Gosia

    Ja jestem fanką spania z moim dzieckiem,i zdaję sobie sprawę że to złe, ale uwielbiam patrzeć jak śpi 🙂 Wiem, wiem, później go nie oduczę,ale nie potrafię sie opanować. I jestem pewna że nigdy go nie przygniotę ani nie zrobię mu krzywdy przez sen. Zaryzykowałam,ale nie żałuję

  6. Gwiazdka

    To niesprawiedliwe,że jedne dzieci przesypiają całe noce,a inne (czyli oczywiście moje) budzą się co chwilę. Szczerze mówiąc, zastanawiam się czy to kiedyś minie. W artykule obiecujecie,że tak ale mnie coś się nie chce w to wierzyć 😛

  7. Jasmina

    Właśnie na tym polega problem rodziców,że noworodki śpią ale wybudzają się co na przykład 3 godziny na karmienie, i im to odpowiada. Dorośli natomiast chcą spać 8/9 godzin ciągiem, inaczej się nie wyśpimy. Chyba po porostu taki los rodziców, raczej nikt się nie wyśpi wybudzając się co chwilę…:/ Uroki rodzicielstwa…

  8. Joanna

    Przy pierwszym dziecku mąż miał na rano do pracy i postanowił wynieść się ze spaniem do drugiego pokoju, co było jednoznaczne z tym że nie sypialiśmy ze sobą. I oczywiście były niemałe konflikty… Najwazniejsze to ze sobą rozmawiać, o tym co boli i co czujemy. Innej rady nie ma 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nawigacja
Zamknij

Mój Koszyk

Miło Cię widzieć!

Hasło zostanie wysłane na podany adres email.

Twoje dane osobowe zostaną użyte do obsługi twojej wizyty na naszej stronie, zarządzania dostępem do twojego konta i dla innych celów o których mówi nasza polityka prywatności.

Masz już konto?

Zamknij

Kategorie